Życia dziecku już nie zwrócę, ale mogę przestrzec innych...
Tragiczna śmierć 7-letniego Aleksego wstrząsnęła Kociewiem (sprawę opisywaliśmy w poprzednim numerze GK). Wiadomo już, że uczeń Szkoły Podstawowej nr 10 w Tczewie zmarł na sepsę będącą następstwem niezdiagnozowanego ciężkiego zapalenia płuc. Chłopiec zmarł w sobotę 6 lutego, natomiast w piątek wieczorem był ze swoją mamą na nocnym dyżurze w tczewskim szpitalu. Według Aleksandry Kisielewskiej lekarz stwierdziła jedynie wirusówkę i odesłała dziecko do domu, nie zlecając dodatkowych badań. Kilkanaście godzin później 7-latek już nie żył. Mama Aleksego rozważa pozwanie lekarza i skierowanie oficjalnej skargi do NFZ. Władze szpitala nie komentują sprawy do momentu zakończenia postępowania sądowego.
28.02.2016 05:07
14